Czy hostessy powinny być nadal kojarzone z półnagimi, młodymi dziewczynami?

W klimat targów gier i elektroniki już chyba na stałe wpisały się skąpo ubrane hostessy, które na pewno podobają się panom, którzy przeważają na tego typu imprezach. Jednak nie wszyscy są zadowoleni z ich obecności. Kto więc sprzeciwia się takiemu „uprzedmiotowieniu”?

 

Męskie zabawy

 

Gdyby zwyczajna kobieta spojrzała na stronę internetową na której znajduje się fotorelacja z imprezy na pewno mogłaby poczuć się nieco dziwnie (albo, że trafiła na stronę o charakterze erotycznym). Hostessy w seksownych strojach występują tam bardzo liczne, mimo tego, że sama impreza przeznaczona jest raczej dla grupy nerdów, którzy raczej nie nawiązują kontaktów międzyludzkich z atrakcyjnymi dziewczynami. Tego typu spotkania są okazją do urządzania konkursów piękności. Atrakcje związane z gorącymi dziewczętami mówią nam o tym, że jest to typowy męski świat.

 

Protest feministek

 

Środowiska feministyczne odnotowały ten trend i chcą z nim walczyć. Nie podoba im się epatowanie półnagimi ciałami młodych dziewcząt zwłaszcza, że paradują one po targach sprzętu specjalistycznego. To innowacje naukowe powinny być na pierwszym miejscu a nie atrakcyjne hostessy (które pełnią istotną a nie główną rolę w obsłudze imprezy).

Tematyką zainteresowała się w szczególności Wielka Brytania, która chciałaby zwalczyć to nieco dziwną tendencję. Nawet BBC informuje, że większość gości na imprezach naukowych czy też związanych z grami komputerowymi ma dosyć booth babes czyli promotorek w skąpych stroju, które zwykle wyłącznie dzięki niemu przyciągają klientów płci męskiej. Najbardziej zdenerwowane są dziennikarki zajmujące się branżą informatyczną ponieważ przy półnagich hostessach nie mają szans na przyciągnięcie zainteresowania kogokolwiek z uczestników. Narzekają też na bezsensowność popularyzowania tego typu hostess na targach, z których korzystają również kobiety szukając np. najlepszego sprzętu komputerowego. Także mężczyźni są niezadowoleni z działalności booth babes bo odwracają one uwagę od najistotniejszych rzeczy. Panowie nie mogą się skupić i po odejściu od stoiska zdają sobie sprawę, że nie wie nic na temat prezentowanego produktu. Dziewczęta pracujące jak hostessy są tam uprzedmiotowione i poniżone powodując, że branża którą reprezentują zaczyna źle się kojarzyć.

 

Korzyści z bycia booth babe

 

Okazuje się, że poświęcenie na jakie narażają się booth babes nie jest opłacalne. Ich wynagrodzenie sięga 200 złotych za dniówkę, czasami zdarzają się zlecenia mniej płatne (nawet 50-60 zł za dzień). Sama praca jest męcząca bo trzeba spędzić cały dzień w pozycji stojącej, na obcasach i w skąpym stroju. Czasami booth babes nie mają pojęcia co promują, nie znają szczegółów technicznych, które pozwoliłyby im zareklamować produkt lub usługę. Muszą tylko dobrze wyglądać. Jednak nie jest to regułą, czasami dziewczęta pracujące jako hostess są żywo zainteresowane grami komputerowymi i się na tym znają. Jest to dla nich atrakcyjna możliwość dorobienia sobie do pensji lub kieszonkowego, niektóre marzą o karierze modelki dzięki temu, że ktoś z tłumu ją zauważy i zaproponuje pracę w agencji. Oczywiście hostessy muszą uzbroić się w cierpliwość i umieć znieść podteksty seksualne, które padają od źle wychowanych mężczyzn.